Zbigniew Szumski o pracy nad spektaklami Teatru Cinema
To, co można określić jako styl teatru CINEMA, jest sumą wielu elementów, także tych, które nie są związane ze sztuką bezpośrednio. Najważniejsi są ludzie, czyli ci, którzy tworzą teatr. Nie chodzi jednak tylko o wkład twórczy aktorów i mój, ale o to, że uwikłaliśmy się w teatr swoimi biografiami. Oznacza to między innymi życie w Michałowicach, a więc na głębokiej prowincji, izolację. (...)
Spotkaliśmy się dla próby naszych wyobrażeń sztuce. Nasza praca tak dalece wymieszała się z życiem, że próba sztuki niepostrzeżenie przeszła w próbę naszych charakterów. (...) Jesteśmy kloszardami, z gatunków tych, którzy jeśli chcą przespać się pod mostem, muszą sobie ten most zbudować. Należy być ostrożnym w stosowaniu takich terminów jak surrealizm i absurd w odniesieniu do naszego teatru. (...)
Sztuka.jedna z definicji sztuki brzmi następująco: "Sztuka to skuteczne zdziwienie".
Pracując w okolicach sztuki, praktykując Teatr, należałoby sobie wmówić, że sztuka nie ma nic wspólnego ze zdziwieniem. Polega mianowicie na upartym powtarzaniu kilku czynności, kilku układów, czerpaniu przyjemności i siły z ograniczenia i uszczuplania oryginalności. Tylko kto to potrafi.(...)
Najważniejszy w teatrze jest aktor. Bez jego wewnętrznej...bo na zewnątrz on może stroić miny...bez jego prawdziwej, a więc głębokiej wewnętrznej akceptacji, nie można nic ważnego zrobić. To, co robimy, to jest przemiana. Chciałbym, żeby to słowo zostało napisane z dużej litery. Nie bunt, nie separacja, ale Przemiana. I w tym sensie nie można mówić o dominacji. Nikt nikogo nie może namówić do przemiany. Człowiek, który się na to decyduje, w pewnym sensie decyduje się na samotność... nawet w takiej grupie jak nasza...sfora...to dobre określenie; instynkt i intuicja ponad kalkulację. A wracając do pytania o moją dominację: podstawą naszej pracy są moje pytania i odpowiedzi aktora. Teraz sam widzę, że tajemnicę tworzą proste odpowiedzi, a nie gadulstwo.
Fragmenty wywiadu udzielonego
Małgorzacie Potoczak-Pełczyńskiej "Nowiny Jeleniogórskie"