|
TOASTY I
WZNOSZENIA
powrót<<< - Za Europę! Kobiety na Zachodzie, to się słyszy, lubują
się w kąpielach w szampanie. Oczywiście są to kąpiele dotowane
przez panów. Uważam, że my kobiety polskie możemy te frywolność
wzbogacić o nowe pozycje w kąpieli. Na przykład przez kąpiele w
pomidorowej z ryżem. Ja zawsze czułam się Europejką, co prawda
rzadko dotowaną. A kąpiel w szampanie czy pomidorowej z ryżem uważam
za miły obowiązek młodej Europejki. Oczywiście, to już jest sprawa
polityków, w jakich proporcjach pomidorowa będzie mieszana z
szampanem. - Za tych, którzy nie śpią po nocach, bo im się śni, że
pracują! - To prawda. Mężczyzna im starszy tym przystojniejszy, piękniejszy,
niewinniejszy. - Życzyłabym sobie, żeby wszystkie sprawy zostały uporządkowane
a następnie spalone. - Niektórzy z nas są rodzicami. Innych rodzice nie żyją.
Nasze dzieci też któregoś dnia nie będą żyły. Oczywiście chodzi
o to, żebyśmy pierwsi, jako rodzice, byli nieżywi. Kto wymyślił to
całe gówno z umieraniem? - Jest tak cudownie, że powinniśmy zostać tu na zawsze.
Nie chodzi o pieniądze. Bogaci nie musieliby się obawiać o swoje
pieniądze. To biedni chcieliby się postawić i kupowaliby bogatym
drogie wędliny. Jeśli chodzi o zapach, to bogaci mogliby zatykać
nosy. Biedni zresztą też, żeby się nie odróżniać. Zresztą, o co
chodzi, i bogaci i biedni chcą się pysznie bawić. Tańczmy. Biedni
niech się ruszają szybko, wtedy rozproszą ten przykry zapach, który
z nich wyłazi jak stoją. Bogaci mogą tańczyć wolne numery. Za
Fenicjan, którzy, jak to się mówi, wymyślili pieniądze w tańcu. Tańczmy! - Za alkohol, co zabrał mi żonę, matkę i dziatki. I
zostawił jeno te gatki. A idźcie wy wszyscy w diabły! - Trzy najpiękniejsze uśmiechy świata: Mona Liza, oczywiście,
uśmiech dziecka i mój, kiedy dowiedziałam się, że wylosowałam bezpłatny
bilet na ten bal. Oczywiście mój uśmiech nie został utrwalony.
Oczywiście wzruszający jest też płacz dziecka. W moim wypadku jest
to płacz dziecka sąsiada przez ścianę. Oczywiście w nocy. - W wasze ręce perswaduję. Bynajmniej. Chwila uwagi. Są
prośby ze strony koleżanek, żeby nie wznosić toastów z pełnymi
ustami. Wszyscy chcemy się bawić z pełnymi ustami. W końcu wykupiliśmy
bony. Więc prośba, by w takim zaistniałym wypadku nie wypowiadać
toastów. Słucham? O, albo taka propozycja, żeby koleżanki odwracały
głowy. To tyle. - Zdrowie Kopernika i Szopena! - Kochani, życzę wam, żebyście nie kradli. A może jest
tu ktoś, kto nie kradnie? To niech wstanie i głośno powie: kurwa, nie
kradnę. I niech się przysięgnie. A ja w niego pierwszy rzucę
biblijnym kamieniem. A ja znam Biblię dobrze i wiem, że tam nie było
takiego, który by nie kradł. Dziuby, ja wiem dobrze, że bardzo trudno
znaleźć powód, żeby nie kraść. Nie mówię, żeby od razu nie kraść.
Wiadomo, że ci, co nie kradną dostają raka. Bo to jest stres, nie kraść.
Ograniczenie swobód obywatelskich. I nie o to żeśmy krwawili ojczyzną,
no. A co do kurwienia się, na ten moment nie posiadam własnego zdania.
Być może ono się pojawi, ale kurwa wie, kiedy. Musicie załatwić to
we własnym gronie. No i dziuby, za wasze i nie wasze i żeby się to
wam, kurwa nie mieszało. - Uwaga! Chciałbym powiedzieć, że miejsce, w którym przebywamy bawiąc się jest dobrze ozdobione i udekorowane tak, że trudno się zorientować, jakie jest naprawdę. Myślę, że i bez dekoracji także wygląda dobrze. Za organizatorów! Zbigniew Szumski |