TOASTY I WZNOSZENIA                                                                                             powrót<<<

- Za Europę! Kobiety na Zachodzie, to się słyszy, lubują się w kąpielach w szampanie. Oczywiście są to kąpiele dotowane przez panów. Uważam, że my kobiety polskie możemy te frywolność wzbogacić o nowe pozycje w kąpieli. Na przykład przez kąpiele w pomidorowej z ryżem. Ja zawsze czułam się Europejką, co prawda rzadko dotowaną. A kąpiel w szampanie czy pomidorowej z ryżem uważam za miły obowiązek młodej Europejki. Oczywiście, to już jest sprawa polityków, w jakich proporcjach pomidorowa będzie mieszana z szampanem.                                                                  W przypadku Francuzek może to być tak, że na 50 litrów szampana dolewka pomidorowej do kąpieli będzie wynosiła 10 litrów pomidorowej. A w przypadku Polek na 30 litrów pomidorowej będzie 30 litrów szampana. Po namyśle zrezygnowałabym z ryżu. Bo po pierwsze, ryż mógłby zatkać sitko w wannie, a po drugie ryż jest elementem azjatyckim. A my tu mówimy o wspólnej Europie z Europą a nie o wspólnej Europie z Azją. Za Europę!                                                                       I panów skłaniających się do poziomu. Europejskiego.

- Za tych, którzy nie śpią po nocach, bo im się śni, że pracują!                                              - Ci spośród naszych rówieśników, którzy zmarli, stają się z czasem od nas młodsi.                   Czy jest to jedyny sposób na odmłodzenie znany przyrodzie? Zastanawiałem się nad tym, ale nie wiem, o co chodzi. No to zdrowie pań. Bo to całe starzenie to się głównie im odbija.

- To prawda. Mężczyzna im starszy tym przystojniejszy, piękniejszy, niewinniejszy.                Jakie to byłoby piękne, gdyby mężczyzn chowano nago. Przed zakopaniem lub spaleniem wystawiono by drogiego zmarłego na tak zwany widok publiczny. Leżącego nago, na skórze barana, z podpórką pod brodą. Za żywych!

- Życzyłabym sobie, żeby wszystkie sprawy zostały uporządkowane a następnie spalone.             - Proszę o chwilę ciszy. Wielokrotnie zastanawiałem się skąd się bierze konfetti. Ponoć przez sieroty. Wkładają sobie kawałki papieru między jeden krzywy palec a drugi krzywy palec i rwą zębami. Dla zarobku, czyli traktują to zarobkowo. Konfetti, podobnie jak sieroty, lepi się do nóg. Z tym, że konfetti łatwiej zdeptać. Piję za humor, tę odrobinę uśmiechu, która należy się nam za sprawą odpowiednio dobranego towarzystwa naszych najbliższych.

- Niektórzy z nas są rodzicami. Innych rodzice nie żyją. Nasze dzieci też któregoś dnia nie będą żyły. Oczywiście chodzi o to, żebyśmy pierwsi, jako rodzice, byli nieżywi. Kto wymyślił to całe gówno z umieraniem?

- Jest tak cudownie, że powinniśmy zostać tu na zawsze. Nie chodzi o pieniądze. Bogaci nie musieliby się obawiać o swoje pieniądze. To biedni chcieliby się postawić i kupowaliby bogatym drogie wędliny. Jeśli chodzi o zapach, to bogaci mogliby zatykać nosy. Biedni zresztą też, żeby się nie odróżniać. Zresztą, o co chodzi, i bogaci i biedni chcą się pysznie bawić. Tańczmy. Biedni niech się ruszają szybko, wtedy rozproszą ten przykry zapach, który z nich wyłazi jak stoją. Bogaci mogą tańczyć wolne numery. Za Fenicjan, którzy, jak to się mówi, wymyślili pieniądze w tańcu. Tańczmy!

- Za alkohol, co zabrał mi żonę, matkę i dziatki. I zostawił jeno te gatki. A idźcie wy wszyscy w diabły!

- Trzy najpiękniejsze uśmiechy świata: Mona Liza, oczywiście, uśmiech dziecka i mój, kiedy dowiedziałam się, że wylosowałam bezpłatny bilet na ten bal. Oczywiście mój uśmiech nie został utrwalony. Oczywiście wzruszający jest też płacz dziecka. W moim wypadku jest to płacz dziecka sąsiada przez ścianę. Oczywiście w nocy. 

- W wasze ręce perswaduję. Bynajmniej. Chwila uwagi. Są prośby ze strony koleżanek, żeby nie wznosić toastów z pełnymi ustami. Wszyscy chcemy się bawić z pełnymi ustami. W końcu wykupiliśmy bony. Więc prośba, by w takim zaistniałym wypadku nie wypowiadać toastów. Słucham? O, albo taka propozycja, żeby koleżanki odwracały głowy. To tyle.

- Zdrowie Kopernika i Szopena!                                                                                   - A co, źle się czują?                                                                                                - Ja panu nie przeszkadzałem. Zdrowie Mikołaja Kopernika i Fryderyka Szopena. A wiecie państwo, za co cenimy obu tych mistrzów? Za umiłowanie polskiej melodii ludowej i tę odrobinę polskiego nieba, którą mamy nad głowami. I jeszcze piję zdrowie mojej żony, żeby mnie nie zdradzała, bo zabiję ją. Te kurwę. No.

- Kochani, życzę wam, żebyście nie kradli. A może jest tu ktoś, kto nie kradnie? To niech wstanie i głośno powie: kurwa, nie kradnę. I niech się przysięgnie. A ja w niego pierwszy rzucę biblijnym kamieniem. A ja znam Biblię dobrze i wiem, że tam nie było takiego, który by nie kradł. Dziuby, ja wiem dobrze, że bardzo trudno znaleźć powód, żeby nie kraść. Nie mówię, żeby od razu nie kraść. Wiadomo, że ci, co nie kradną dostają raka. Bo to jest stres, nie kraść. Ograniczenie swobód obywatelskich. I nie o to żeśmy krwawili ojczyzną, no. A co do kurwienia się, na ten moment nie posiadam własnego zdania. Być może ono się pojawi, ale kurwa wie, kiedy. Musicie załatwić to we własnym gronie. No i dziuby, za wasze i nie wasze i żeby się to wam, kurwa nie mieszało.

- Uwaga! Chciałbym powiedzieć, że miejsce, w którym przebywamy bawiąc się jest dobrze ozdobione i udekorowane tak, że trudno się zorientować, jakie jest naprawdę. Myślę, że i bez dekoracji także wygląda dobrze. Za organizatorów!

Zbigniew Szumski